Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniaku

15.09.2016

Chłoniak nieziarniczy, choć zwiększa się zachorowalność

na tę chorobę, to dzięki postępowi w leczeniu

coraz mniej osób musi z jej powodu umierać.

 

Plasuje się na szóstym miejscu pod względem częstotliwości zachorowań wśród dorosłych. Każdego roku blisko 7 500 Polaków po jego diagnozie staje przed wyzwaniem intensywnej terapii. Nieleczony skazuje na śmierć po maksymalnie kilkunastu miesiącach. Mowa o chłoniaku nieziarniczym rozlanym z dużych komórek B. Ten niezwykle agresywny nowotwór stanowi około 35% chłoniaków nieziarniczych i jest najczęściej rozpoznawanym wśród wszystkich chłoniaków. Stanowi ogromne wyzwanie dla lekarzy – szczególnie gdy jest oporny na chemioterapię lub ryzyko jego nawrotu jest szczególnie wysokie.

 

Chłoniak jest podstępnym nowotworem, bo jego objawy – przypominające zwykle przeziębienie - łatwo zlekceważyć, a w konsekwencji nowotwór jest rozpoznawany dopiero w zaawansowanym stadium. Dlatego świadomość jakie objawy powinny wzbudzić nasz niepokój jest tak kluczowa we wcześniej diagnostyce i szybszym rozpoczęciu leczenia. Najczęściej występujące objawy chłoniaków to powiększone węzły chłonne, osłabienie, znaczna utrata masy ciała, podwyższona temperatura bez wyraźnej przyczyny, obfite nocne poty, długo utrzymujący się kaszel lub duszność oraz uporczywe swędzenie skóry. Chorzy najczęściej stwierdzają u siebie stosunkowo twarde, niebolesne węzły chłonne. Jeśli lekarz wykluczy związek powiększonych węzłów z infekcjami, czy też brak reakcji na antybiotykoterapię, konieczna jest wizyta u hematologa.

 

Chłoniaki rozlane z dużych komórek B są najczęściej występującą grupą chłoniaków spośród wszystkich nowotworów układu chłonnego i stanowią 80% chłoniaków agresywnych. Chłoniaki z tej grupy postępują szybko. Bez leczenia choroba prowadzi w krótkim czasie – zaledwie tygodni,  najwyżej kilku miesięcy - do objawów wtórnych (uciskowe, systemowe uszkodzenia narządowe).

 

W wielu przypadkach, chorych udaje się wyleczyć poprzez stosowanie chemioterapii. Jednak są pacjenci oporni na tę formę leczenia oraz tacy, którzy posiadają wysokie ryzyko nawrotu choroby i to ich leczenie stanowi ogromny problem oraz wyzwanie dla lekarzy i współczesnej medycyny.

 

Szansą dla tych pacjentów jest nowa terapia, która posiada udowodnioną skuteczność w walce z chłoniakiem nieziarniczym przy porażce innych form leczenia. Badania wskazują, że w grupie chorych otrzymujących nową terapię  doszło do poprawy aż 40% czasu przeżycia chorych, na dodatek bez progresji choroby. Nowy lek ten posiada unikalną budowę, dzięki której wywiera bardzo niewielki wpływ kardiotoksyczny - o wiele mniejszy niż inne alternatywne formy terapii pacjentów opornych na leczenie. Dzięki temu znacznie zmniejszone jest ryzyko zaburzenia funkcji serca podczas leczenia chłoniaka.  Eksperci zgodnie podkreślają, że ta terapia może stać się dla niektórych pacjentów pomostem do przeszczepu krwiotwórczych komórek macierzystych, który może przedłużyć życie choremu.